Ślub i wesele zmienia w życiu wszystko. Od tego momentu jesteście związani z kimś na dobre i złe, w szczęściu i nieszczęściu , w zdrowiu i w chorobie. Biorąc ślub często młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy, jaka to odpowiedzialność za drugiego człowieka, dopiero życie pokazuje, czy ludzi dadzą radę czy też związek się rozpadnie. Już w dawnych czasach, nasze prababcie znały sposoby na szczęśliwe życie. Wiedziały co zrobić, żeby dzień ślubu był przepiękny, a życie szczęśliwe. Nie do końca miało to związek z racjonalnością, ale nie było to ważne. Ważne było, żeby nie zapomnieć o żadnym zabobonie. Wiele przesądów istnieje do dziś i pary wierzą w nie i stosują.
Po pierwsze, żeby pogoda była ładna w dniu ślubu, panna młoda powinna w przeddzień ślubu postawić buty na parapecie czubkami do okna. Buty muszą stać tam przez całą noc. Piękna pogoda podobno murowana. Mówi się ,że deszcz w dzień ślubu zwiastuje pecha w małżeństwie. Wiele zabobonów dotyczy ubioru panny młodej. Pani powinna mieć przy sobie coś starego, coś pożyczonego, coś niebieskiego. Dziś często niebieskie są podwiązki i panny młode z nich korzystają.
Jest też parę przesądów dotyczących samego ślubu. Przede wszystkim wchodząc do kościoła, czy Urzędu powinniście mieć uśmiech na ustach, nie wolno się smucić choćby chciało nam się płakać ze zdenerwowania. Przysięga wypowiadana w Kościele powinna być mówiona bez zająknięcia, gdyż jakaś pauza źle wróży. Mówi się też , że podczas wkładania obrączek na palce, jeśli Pani chce rządzić w związku, nie powinna pozwolić sobie włożyć obrączki do końca , tylko wziąć rękę zanim narzeczony założy do końca obrączkę. Natomiast sama powinna założyć ukochanemu obrączkę tak jak należy. Jest też zabobon, który mówi o tym, że kiedy klęczy się w kościele, jeśli Pani chce być głową rodziny powinna nakryć suknią buty przyszłego męża.
Nie wiem skąd wzięły się te wszystkie zabobony, może miały jakieś pokrycie w rzeczywistości, skoro mówi się o nich nadal i niektóre pary biorą je pod uwagę.
Jest też zabobon, który mówi o tym, żeby po ślubie pierwszy składał życzenia mężczyzna, pierwsza kobieta podobno przynosi pecha. Wróćmy jeszcze na chwilę do dnia ślubu. Jeszcze do niedawna jak się zobaczyło kominiarza zwiastowało to ogromnego pecha na dalszą drogę życia. Pamiętam jak moja kuzynka w dniu swojego ślubu zasłaniała oczy, żeby tylko nie zobaczyć kominiarza który właśnie przyszedł. Dziś kominiarze często są celowo wynajmowani, żeby przełamać złą passę.
Nie należy oczywiście zapomnieć o sypaniu ryżem po wyjściu z urzędu czy Kościoła. Zwiastuje to wieczne szczęście. Sypanie monetami świadczy o przyszłym bogactwie. No i oczywiście pomylenie kroków podczas pierwszego tańca oznacza krętą drogę małżeńską.

 To wszystko co tutaj zapisałam to tylko zabobony, możemy w nie wierzyć lub nie. Na terenach wiejskich są bardziej popularne niż w mieście. Ale powiem szczerze, że ja żadnego z zabobonów nie zastosowałam, na przekór. Wiedziałam , że obok mnie stoi właściwa osoba i nic więcej nie było ważne. Miłość jeśli jest prawdziwa i szczera nie potrzebuje wspomagaczy. Wszystkim życzę dużo szczęścia!

Share →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zespół weselny - Rybnik

Poszukiwania idealnego zespołu weselnego lub DJ trzeba zacząć nawet na kilkanaście miesięcy przed uroczystością ślubną. W Śląskim Poradniku Ślubnym prezentujemy zespoły weselne z Rybnika i najbliższych okolic. Opinie i komentarze! 

Sala weselna - Katowice

Dworki, pałace, domy przyjęć okolicznościowych oraz sale weselne na wynajem - zobacz miejsca, w których możesz zorganizować wesele w Katowicach i najbliższych okolicach. Serdecznie zapraszamy!

Ślub w kościele

Kilkanaście miesięcy przed dniem ślubu zadajemy sobie wiele pytań. Jednym z nich jest - organizacja ceremonii zaślubin w kościele. Tu pojawia się pytanie - czy zorganizować ślub w naszej parafii, czy może wybrać malutki kościółek w górach?